Odrobina japońskiego języka

Bardzo dziwnie czujemy się w tym kraju, gdzie przy każdej okazji ktoś nam się kłania i z uprzejmości coś do nas mówi. Warto więc tę grzeczność odwzajemnić przynajmniej kilkoma zwrotami, które będziemy używać co najmniej kilka razy dziennie nie wgłębiając się jednak w zawiłości gramatyczne. Na początek ukłon. Japończycy wykonują go pochylając do przodu całe ciało, ale bez wypinania bioder w tył. Pochylają się zwykle pod kątem 150, ale dla nas zastosują wyższą uprzejmość i kąt 300. Czasami spotkacie tę najwyższą grzeczność i kąt 450. Odwzajemnienie ukłonu potraktujcie jako obowiązkowe, a kąt między 15 a 300 absolutnie wystarczy, bo to my jesteśmy gościem. Przez cały dzień do godz. 18.00 uniwersalnym pozdrowieniem jest "konichiwa", ale z samego rana w okolicy śniadania będzie to "ohayo gozaimasu", a po godz. 18.00 "konbanwa". Przyda nam się to wobec naszego kierowcy, przewodnika, kelnerów, recepcjonistki i w sklepie. Pamiętajcie jednak, że ostatnie -u zawsze jest nieme czyli zostaje "gozaimas" z przeciągniętą ostatnią sylabą. Przy każdym wyjściu z autokaru kierowca będzie nas pozdrawiał zwrotem "itte rasshai" (na razie). W zasadzie, to my wychodząc powinniśmy wyprzedzić je zwrotem "itte kimasu" (no to idę). Wracając do autokaru powinniśmy powiedzieć "tadaima" (już wróciłam), bo nawet bez tego usłyszymy "okaerinasai" wyrażające zadowolenie z naszego powrotu. Wbrew pozorom jakie może stwarzać tłumaczenie na język polski słowa itte kimasu i tadaima są powszechnie używanymi zwrotami grzecznościowymi. Witając się z kimś po japońsku możemy w odpowiedzi usłyszeć pytanie: O-genki desu-ka? - jak się masz? Zwrot ten zastępuje powitanie i wypada odpowiedzieć: genki-desu. Na zakończenie dnia możemy pożegnać się zwrotem "mata ashita" (do jutra) albo "oyasuminasai" (dobranoc). W japońskich hotelach będą nas obowiązywać kartki na śniadanie, które wręczamy obsłudze. Warto zapamiętać by przy powitaniu wręczyć kartkę trzymaną w obu dłoniach i w ten sam sposób będzie odebrana. Dotyczy to także kluczy, kart kredytowych w sklepach, wizytówek itd. Japończycy za wszystko będą nam dziękować i zawsze z ukłonem stosując zwrot "arigato gozaimasu" warto więc to odwzajemnić. Wychodząc z restauracji zawsze usłyszymy "suminasen". Jest to zwrot wyrażający podziękowanie i zarazem przeprosiny. Użycie zwrotu arigato gozaimasu jest jak bardziej na miejscu, a obowiązkowo będziemy go wzajemnie wymieniać przy zakupach. Na koniec wypada jeszcze wspomnieć o pożegnaniu. Z powszechnie u nas znanym zwrotem sayonara nigdy się nie spotkałam. Japończycy używają go bardzo wyjątkowo jako formę ostatecznego pożegnania z kimś, kogo już na pewno nigdy nie zobaczą. Obsłudze hotelu używać go nie wypada, bo gość mógłby go odebrać jako "żegnaj i nigdy nie wracaj". Czasami można za to usłyszeć gokigenyō (gokigenjoo) będący odpowiednikiem "Bądź zdrów", ale najczęściej jest to ukłon, uśmiech i podziękowanie.   Jak widzicie nie jest to trudne, a znajomość dosłownie siedmiu czy ośmiu zwrotów będzie bardzo docenianą oznaką naszej grzeczności.
  
Dla tych co mają więcej czasu - kilka słów w sklepie

Choto suminasen – przepraszam bardzo, watashi-wa chōchin-ga kaitai desu - chcę kupić lampion (papierową latarnię). Dore desu-ka? – który? Sono akai-o kudasai – tamten czerwony proszę lub shiroi-o - biały. Dla innych produktów przydadzą się także inne kolory: żółty - kiiroi, czarny - kuroi, zielony - midori, niebieski - aoi, pomarańczowy - orenji.
Tu możemy podstawić zależnie od potrzeby: kasa - parasol, sensu - wachlarz (składany) lub uchiwa - tradycyjny, yukata - jukata, spódnica – sukato, sukienka – doresu, spodenki – pantsu, koszula – shatsu, spinka do włosów – heapin, megane - okulary, kaban - torba, tabi - skarpetki z jednym palcem do yukaty, takebukuro - rękawiczki pamiętając jednak o dodaniu partykuły -ga. Na końcu dodałam słowo rękawiczki, o których nie wspomniałam w relacji, a są tu produktem bardzo modnym i praktycznym. Mam na myśli długie rękawiczki nagai takebukuro wykonane z dzianiny, które z rana z powodu chłodu, są powszechnie zakładane do bluzki z krótkim rękawem. Potem oczywiście się je zdejmuje.
Elementy garderoby czasami trzeba przymierzyć więc zapytajmy:
Kore-o shichaite-mo ii desu-ka? – Czy mogę to przymierzyć? Z reguły otrzymamy odpowiedź hai - tak, ale jeśli od razu sprzedawca nie wskaże nam przymierzalni możemy o nią zapytać: Koko-ni shichakushitsu-ga arimasu-ka? – Czy tutaj jest przymierzalnia? albo inaczej: Shichakushitsu-wa doko desu-ka? – Gdzie jest przymierzalnia?
Przymierzenie nie zawsze zakończy się sukcesem, bo coś może być: hiroi - szerokie, semai - wąskie, mijikai - krótkie, nagai - długie, duże - ōkii, małe - chiisai albo wyjątkowo - dobre - ii. Skwitujemy to wybierając odpowiednie słowo i dodając "jest" czyli desu (ostatnie u jest zawsze nieme). Zależnie od wyniku możemy zapytać o coś większego, mniejszego itd. używając zwrotu: motto przymiotnik-no-wa arimasu-ka? np. czy jest dłuższa? - motto nagai-no-wa arimasu-ka?
Kupując jakiś przedmiot być może zechcecie go najpierw obejrzeć z bliska, a więc: Sono kuroi kasa-o misete kudasai – proszę mi pokazać tamten czarny parasol. W tym zwrocie do każdego wybranego rzeczownika dodajemy partykułę -o i stąd kasa-o. Czasami określenie koloru może okazać się niewystarczające i wtedy sprzedawca zapyta: dore desu-ka? - który? wskazując jakieś miejsce na półce. W takim przypadku warto zapamiętać najprostsze formy określenia miejsca z użyciem słowa sukoshi - trochę, nieco. Na przykład: sukoshi hikui desu - trochę niżej. A zatem potrzebne zwroty to: sukoshi hikui - trochę niżej, sukoshi takai - nieco wyżej, migi - po prawej stronie, hidari - po lewej stronie które kończymy czasownikiem desu - jest. Gdy sprzedawca wskaże właściwy odpowiemy: hai, sono desu - tak to ten (jest).
Jeżeli na produkcie nie zobaczymy ceny zapytajmy: Ikura desu-ka? – ile kosztuje? Z reguły odruchowo sprzedawca poda nam cenę po japońsku i niewiele nam to powie więc wyjaśnijmy: Watashi-wa nihongo-o hanashimasen. Kore-o kaite kudasaimasu-ka? – Nie mówię po japońsku. Czy mógłby mi pan to napisać? Być może cena nas trochę zdołuje więc powiemy: Takai desu – jest drogi. Motto yasui-no-wa arimasu-ka? – A czy jest jakaś tańsza (jakiś tańszy)?
Jako ciekawostkę warto wiedzieć, że w Japonii każdy zwrot czy pytanie ma kilka poziomów grzeczności zależnych od wieku i zależności między rozmówcami. Pokażę to na przykładzie prośby o pokazanie czegoś w trzech formach - od najmniej do najbardziej grzecznej:
 
+ Kore-o misete kudasai – proszę mi to pokazać
++ Kore-o misete kudasaimasu-ka? – czy mógłby pan mi to pokazać?
+++ Kore-o misete kudasaimasen-ka? – czy nie mógłby mi pan tego pokazać?

A więc odrobinę odwagi i spróbujcie bo żaden jeżyk nie boli, a może Wam tylko pomóc w zdobyciu sympatii