Baracoa

Niestety, nasze najgorsze obawy sprawdzają się i urokliwa Bahía de Miel czyli Zatoka Miodowa, nad którą leży Baracoa, wita nas ołowianymi chmurami i deszczem. Wprawdzie wszyscy są nieco zaskoczeni tą anomalią pogodową to jednak nie zmienia faktu, że tonacja moich zdjęć będzie raczej smutna. Nie poddamy się jednak i po zjechaniu z Malecon na plac Antonio Maceo Grajales przejdziemy pieszo do Parque Indepedencia. Stoi tu kościół katedralny Nuestra Senora de la Asunción z roku 1833 i odrestaurowany w 2012. Jak podaje wiele źródeł w katedrze znajduje się Cruz de la Parra - krzyż przywieziony tu przez Krzysztofa Kolumba w roku 1492. Późniejsze badania dowiodły jednak, że chociaż pochodzi on z początków XV w. to jednak został wykonany z miejscowego drewna, a więc na pewno z Kolumbem nie przypłynął. Istnieją też pewne wątpliwości czy Kolumb rzeczywiście wylądował w pobliżu Bahía de Miel, bo niektórzy skłonni są twierdzić, że miejscem tym była Gibara. Sam Kolumb nazwał je Porto Santo, ale z dokładnego opisu góry wznoszącej się nad miastem, która nazywa się El Yunque (Kowadło), można jednak wnioskować, że była to Baracoa. O samym mieście znajdziecie więcej pod zdjęciami, a więc zapraszam na spacer.
  
 
 

 
 

Na kolejnej stronie pozostaniemy w Baracoa i jego okolicach więc pokażę jeszcze trochę miasta. A na koniec ciekawostka - Krzysztof Kolumb nazwał Kubę Juana, po czym zmienił nazwę na Fernandina i tak została zatwierdzona dekretem królewskim z 1515 roku. Cuba może pochodzić z języka Indian Taino i słowa cubanacan - centralne miejsce. Czy i kiedy dekret został uchylony nie wiem ale na mapach z 1579 roku widnieje już obecna nazwa Cuba.